SMS-owanie przez sen – nieszkodliwe, wstydliwe czy ryzykowne?

Wśród wciąż rosnącej liczby użytkowników telefonów komórkowych, pojawił się nowy problem – „SMS-owanie przez sen”. Naukowcy zajmujący się badaniem zaburzeń snu informują, że „pisanie przez sen”, może mieć miejsce nawet do kilku razy w ciągu jednej nocy.

O czwartej czy trzeciej rano – było to jakieś bezsensowne zdanie. Najwidoczniej wstałam, napisałam SMS-a i wróciłam do łóżka, ale nie pamiętam tego – powiedziała Megan, osoba, która SMS-uje przez sen.

Jednak, pisanie przez sen może tworzyć niekiedy żenujące sytuacje. Elizabeth Dowdell z Villanova University w Pensylwanii przyjrzała się bliżej zjawisku SMS-owania przez sen. Pewna młoda kobieta miała w zwyczaju pisanie przez sen romantycznych SMS-ów do platonicznych przyjaciół.

Kolega z klasy napisał do niej coś o zajęciach z anatomii, na co ona odpisała mu – Uwielbiam to! Kocham Cię! Jesteś światłem mojego życia – powiedziała Dowdell.

Poza kłopotliwymi sytuacjami, pisanie przez sen może mieć też negatywne skutki dla zdrowia. W większości przypadków SMS-owanie przez sen następuje około dwóch godzin po zaśnięciu, kiedy to powinna nastąpić faza REM – głębokiego, regenerującego snu. Specjaliści od zaburzeń snu zalecają od 7 do 8 godzin snu, gdyż niedobór snu może skutkować otyłością, chorobami serca czy wysokim ciśnieniem.

Aby chronić się przed „SMS-owaniem przez sen”, specjaliści zalecają całkowite wyłączanie urządzeń na noc, a w ekstremalnych przypadkach, pozostawianie telefonów poza sypialnią. Dla optymalnych warunków snu, zaleca się wyłączanie telefonu na godzinę przed snem, gdyż pochodzące z nich jasne światło hamuje produkcję melatoniny, która wpływa korzystnie na jakość snu, a produkowana jest w ciemności.

Dodaj komentarz