Palenie jest czynnikiem powikłań i zwiększonego ryzyka śmierci przy koronawirusie

Naukowcy z Cleveland Clinic w Stanach Zjednoczonych odkryli, że skumulowana ekspozycja na dym papierosowy, jest czynnikiem wysokiego ryzyka hospitalizacji, powikłań i śmierci z powodu COVID-19. Artykuł z wynikami badania został opublikowany w czasopiśmie „JAMA Internal Medicine”.

Badacze ocenili związek między długotrwałym paleniem a skutkami koronawirusa u 7102 pacjentów. 84,8% nigdy nie paliło, 12,8% było wcześniej palaczami, a 2,4% nadal paliło. Okazało się, że ci, którzy palili paczkę papierosów dziennie przez 30 lat, mieli 2,25 razy większe ryzyko hospitalizacji i 1,89 razy większe ryzyko zgonu.

Jednocześnie związek ten jest częściowo spowodowany wpływem chorób, które często rozwijają się u palaczy, w tym problemów z układem sercowo-naczyniowym i dysfunkcjami oddechowymi. Co więcej, podobne wyniki obserwuje się nie tylko wśród osób nadal palących, ale także wśród byłych palaczy.

Zdaniem naukowców, wyniki badań wskazują na wadę podejścia, które traktuje byłych palaczy na równi z tymi, którzy nigdy nie palili.

Dodaj komentarz