Naukowcy nauczyli się obliczać ryzyko śmierci z powodu koronawirusa

Brytyjscy naukowcy opracowali formułę, która może obliczyć szanse pacjenta na przeżycie infekcji koronawirusem – donosi „The Mirror”.

Badacze uważają, że uratuje to wiele istnień ludzkich, ponieważ może sprawić, że metoda leczenia będzie bardziej spersonalizowana. Narzędzie oceny ryzyka dzieli pacjentów na cztery odrębne grupy, od niskiego ryzyka do bardzo wysokiego. W pierwszej kategorii ryzyko śmierci występuje w co setnym przypadku. W tej ostatniej kategorii umiera nawet 62 na stu pacjentów.

Należy zauważyć, że eksperci uwzględnili w formule takie parametry, jak wiek, płeć, liczba wcześniejszych chorób, częstość oddechów oraz wyniki dwóch badań krwi. Jednocześnie naukowcy wskazali, że mechanizm określania ryzyka zgonu można zastosować tylko w przypadku hospitalizacji pacjenta.

Badacze zebrali dane kliniczne i przebadali pacjentów z koronawirusem w 260 szpitalach w Anglii, Walii i Szkocji od lutego do maja. Następnie trafność opracowania potwierdzono na podstawie danych 22 tys. pacjentów hospitalizowanych od końca maja do końca czerwca.

W lipcu amerykańscy lekarze odkryli, że nadwaga była odpowiedzialna za zwiększoną śmiertelność wśród pacjentów z koronawirusem. Grupa ryzyka obejmowała otyłych pacjentów w wieku poniżej 65 lat. Okazało się jednak, że niedowaga również jest czynnikiem ryzyka.

Dodaj komentarz