Rozruszniki zasilane przez serce wyeliminują operację?

Inżynierowie z University of Michigan zaprojektowali urządzenie, które wykorzystuje energię z wibracji powstających przy biciu serca i zamienia ją na energię elektryczną, która może zasilić rozrusznik serca lub wszczepiony defibrylator.

Ten nowy sposób na zasilanie urządzeń podtrzymujących bicie serca wyeliminowałby baterie, a co za tym idzie potrzebę operacyjnej wymiany baterii co około 10 lat. Dziś jedynym sposobem ich wymiany jest operacja.

„Pomysł bazuje na tym, aby wykorzystać wibracje, które są zazwyczaj marnowane i przekształcić je na energię elektryczną. Jeśli położysz rękę na piersi możesz poczuć te właśnie wibracje” – powiedział Amin Karami, naukowiec z „Department of Aerospace Engineering” na Uniwersytecie w Michigan.

Naukowcy nie zbudowali jeszcze prototypu urządzenia, ale stworzyli już szczegółowe plany oraz przeprowadzają symulacje pokazujące, że ich pomysł sprawdza się. A działa w następujący sposób: cienki na jedną setną cala plaster specjalnego ceramicznego materiału „piezoelektrycznego”, ma najprościej mówiąc łapać wibracje powodowane biciem serca i w wyniku tego na chwilę rozszerzać się. Materiały piezoelektryczne znane są z tego, że mogą konwertować naprężenia mechaniczne (które powodują rozszerzanie się tych materiałów), w napięcie elektryczne.

Karami wraz z Danielem Inmanem, szefem „Aerospace Engineering” na University of Michigan, bardzo dokładnie zaprojektowali ceramiczną powłokę tak, aby wyłapywała ona wibrację o bardzo różnych częstotliwościach. Dodali również magnesy, które znacznie zwiększyły ilość energii uzyskiwanej z wibracji.

„Ten nowy sposób zasilania generuje 10 mikrowatów energii, a rozrusznik serca potrzebuje około 8 razy mniej energii by działać” – twierdzi Karami.

Karami i Inman początkowo opracowywali ten nowy sposób zasilania dla lekkich, bezzałogowych samolotów. Energia miała być generowana z wibracji skrzydeł.

Badania finansowane są przez „National Institute of Standards and Technology” oraz „Institute for Critical Technology and Applied Science” na Virginia Tech.

Dodaj komentarz