Głos jako sygnał świadczący o rozwoju groźnych chorób

W ostatnich dziesięcioleciach nastąpił niebywały rozwój, jeżeli chodzi o nowoczesne technologie medyczne. Mamy tu na myśli nie tylko narzędzia do analizy składu krwi i zdjęć medycznych, ale także dźwięków dochodzących z płuc i serca. Jednak jedna dziedzina wciąż pozostaje w tyle, a z powodzeniem mogłaby być wykorzystywana do diagnozowania chorób – nasz głos.

Głos pacjenta może zdradzić naprawdę wiele i może być pierwszym sygnałem świadczącym o wielu chorobach. Jak dotąd nie mieliśmy jednak zbyt wielu narzędzi, które umożliwiałyby analizowanie specyficznych zmian w głosie chorego. Dzięki stopniowemu upowszechnianiu asystentów głosowych takich jak Alexa, Siri i Google, staje się to jednak możliwe.

Programy te wspierają systemy sztucznej inteligencji i z powodzeniem mogłyby one być wykorzystywane do wychwytywania zmian mogących świadczyć o depresji, chorobie Parkinsona, udarze mózgu, a nawet zwykłym przeziębieniu. Sprzyja temu wszystkiemu fakt, że do analizowania wszelakich zmian głosowych moglibyśmy wykorzystać urządzenie, które posiada niemal każdy z nas – smartfon.

Dodaj komentarz